poniedziałek, 9 kwietnia 2018
UPADEK
No i co z tego, że kochałam?
I tak poszedłeś do innej
I co z tego, że się pomóc starałam?
I tak otrzymałam oskarżenia winnej
I co z tego, że się poświęciłam?
Jestem dla ciebie nic nie wartym wrakiem
I co z tego, że krew swą jak wodę piłam?
Dosiadłeś mnie okrakiem
A potem ujeżdżałeś jak konia
Biłeś jak skurwysyna
Za włosy zawlokłeś na błonia
Tam dokonałeś mordu za kurwę i jej syna...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz