czwartek, 10 maja 2018
S.O.S.
Czuję się odrzucona, niechciana
Opuszczona, niekochana
Moje rany ropieją
A nikt o to nie dba
Od zmartwień włosy mi siwieją
A każdy to w nosie ma
Dusza mi umiera
W wykończonym ciele
Ból mocno doskwiera
Gdy sieką mnie po ciele...
Oto rózgami
Ćwiczą moje ciało
Biją kańczugami -
I ciągle im mało, mało, mało...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz