czwartek, 12 lipca 2018
ZNOWU ZERWAŁEŚ PRZYMIERZE?
Zniszczyłeś mój dach
Połamałeś gałęzie
Spadłam na piach
Lecz i twój silnik rzęzi
I ty szukasz pomocy
Tylko w innym stylu
Tak w dzień jak i w nocy
Jedziesz na winylu
Dochodzisz do obłędu
Chwytasz się brzytwy
Nie szukasz w sobie błędu
Nie kończysz za pustką gonitwy
Nic ci nie pomogło
Moich koni pętanie
A inaczej być mogło
Lecz teraz jest płakanie
Jeszcze tego nie czujesz?
Jeszcze winnych szukasz?
Wolności nigdy nie poczujesz
Jeśli sumienie oszukasz...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz