środa, 11 kwietnia 2018
TRYLOGIA (PYTAŃ?)
To ja byłam bratem bliźniakiem
Któremu odebrano władzę i moc
Kazano iść na czworaka okrakiem
Zarzucono na głowę koc
To mnie okrzyknięto złoczyńcą
I barbarzyńcą bez szat
To mnie osądzono linczem
To nade mną stanął kat
To mi odebrano tron
I wszystkie insygnia
By do władzy mógł dojść on
Ten, którym kieruje świńska dźwignia
***
To ty teraz sam zostałeś
Sam naprzeciwko światu
I choć w prawdę się odziałeś
Nie oddałeś hołdu bratu
Nie oddałeś mu należnego szacunku
Bo ci zabroniono?
Za to dano ci mnóstwo trunku
I za świniami rózgą goniono
Upokarzano cię batem
Co się dla bydła zdał
Nazywano podłym bratem
I chciano, byś upadł, jak stał
***
I co teraz poczniesz
Gdy zostałeś sam?
Nie masz już przyjaciół
Oni stoją u nieba bram
Oni się pożegnali
Bez pożegnania łez
I jak wiatr w górę pognali
A nad tobą zakwitł bez
I tak oto stoisz
W gąszczu skomplikowanych spraw
I ruszyć przed siebie się boisz
I nie chcesz, by prawda wyszła na jaw
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz