środa, 11 kwietnia 2018
PANI PREZYDENTOWA
To ja byłam prezydentową
To mnie nie dano żyć
Choć szłam drogą nową
Opluwano mi rzyć
To ze mnie uczyniono potwora
Kobietę z rodzaju femme fatale
Moje marzenia wrzucono do wora
Na mych kościach urządzono bal
To mnie zdehumanizowano
Odmawiając ludzkich praw
I nawet pośmiertnie oczerniano
By prawda nigdy nie wyszła na jaw...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz