wtorek, 10 kwietnia 2018

ZA PIĄTAKA




Czuję znowu mróz
I czysty twój gniew -
Czy moja dusza to wóz
A ciało to zlew?

Czy mnie się żadna pomoc nie należy?
Czy darmowa jest moja robocizna?
Ciężko trudzi się ten, kto wierzy
I nie jest to wcale żadna łatwizna

Bo niełatwo jest podążać
Za tym, czego nie widać
Można z niczym nie nadążać
A wysiłek potem - wcale nie przydać

Bo można źle kierować
I błędnie lokować inwestycje
A potem się denerwować
Że nikt nie odpowiada na petycje

Oto nie dostałam należnej mi zapłaty
Więc ją sama sobie naliczę
A w dzień twojej dla mnie wypłaty
Jeszcze raz wszystko dokładnie przeliczę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SYNODALNA NOC

Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...