środa, 15 sierpnia 2018
POCZEKAJ...
Czemu to tak boli
Gdy brak dotyku twego ciepła
Jakby do ran ktoś sypał soli
A zamiast wody krew z kranu ciekła
Życie nagle staje się koszmarem
Gdy stajesz się przekleństwem
Zamiast cudnym darem
Ukochanym maleństwem
Proszę cię, jednak nie odchodź
Jak dziecko wcześnie poronione
Przy moim boku blisko chodź
Niech ranne serce nie umiera, lecz raczej będzie uleczone...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SYNODALNA NOC
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Opowiem ci bajeczkę na dobranoc Dla twoich słodkich snów Jak pełna obrad była noc Na zgromadzeniu sów Jak puchacz wieścił trwogi A c...
-
Czyli że co? Pożegnanie? Odeszłaś precz? Na nic me płakanie? Na próżno me łzy? Na próżno latami czuwanie? Wybrałaś inne serce? A p...
-
Myślałam, że szansa będzie trwać wiecznie Pomyliłam się bezsprzecznie Myślałam, że parę spraw nic nie zmieni A teraz... straty nic...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz